Ciasto phyllo
Dzień 29 – coś zbyt skomplikowanego, by próbować to przygotować. Napiszę krótko – jak w tytule. Dla mnie to zupełna niemożebność. Zdecydowanie wolę kupne, a już najlepiej od razu gotowe – w postaci baklavy 😉
Dzień 29 – coś zbyt skomplikowanego, by próbować to przygotować. Napiszę krótko – jak w tytule. Dla mnie to zupełna niemożebność. Zdecydowanie wolę kupne, a już najlepiej od razu gotowe – w postaci baklavy 😉
Pozostały już tylko 3 dni zabawy blogowej. W dniu 28 o temacie „coś pysznego i jednocześnie zdrowego” nie wypada mi zaproponować nic innego jak…. Ha! Podam zalążek przepisu – może ktoś pokusi się o podanie nazwy 🙂 Napój wzbogacony przyprawami i owocami. Odpowiednio dobrane proporcje potrafią dać efekt wręcz spektakularny. W mojej wersji napój uderza […]
Przepis znalazłam przeglądając prasę mojej mamy. Sama nie czytam i nie kupuję Pani Domu – chyba jednak zmienię w tej kwestii zdanie. To już kolejny fantastyczny przepis pochodzący z tej gazetki. Blok zrobiłam w ramach Sylwestrowych przygotowań i okazał się deserem rewelacyjnym. Połączenie słodkiego mleka, wiórek kokosowych i gorzkawej skórki pomarańczy to rezultat zniewalający. Sam […]
Wchodząc w Nowy 2011 Rok życzę sobie i Wam wytrwałości w realizacji noworocznych postanowień. Mam takowych kilka, a będę szczęśliwa gdy choć jedno z nich uda mi się osiągnąć. W Nowym Roku kończę też blogową zabawę, która – nie ukrywam – pozwoliła mi spojrzeć odmiennym okiem na treści publikowane w Chatce Patki. Blog stał się […]
Zabawa blogowa zbliża się powoli do końca. Tematem dzisiejszym ma być jedzenie z piosenki. Jest wieczór i jakoś niespecjalnie piosenki chodzą mi po głowie. Za to o porankach często plączą się gdzieś w zakamarkach słowa „Dzień dobry. Kocham Cię. Już posmarowałem Tobą chleb„. Niech jedzeniem z piosenki będzie więc chleb. Świeży, pachnący. Zjadany o poranku. […]
Dzień 25 zabawy blogowej przypadł na drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Temat zabawy doskonale pasuje więc do pory. A moja ulubiona potrawa świąteczna? To kutia. Oprócz karpia, który zdecydowanie jest numerem jeden wśród wigilijnych dań, największym sentymentem darzę właśnie tą słodką i mało znaną potrawę. Na wigilijnym stole pojawia się za sprawą mojego dziadka – […]
Dzień 24. Jaka jest najbardziej nieestetyczna potrawa, jaką widziałam?? Oj, nie przepadam za wyglądem gulaszy – zwłaszcza tych w kolorze czerwonkawym (z fasolą?). I nic nie poradzę, że nieodmiennie kojarzą mi się z … tu można wstawić słowo na „w”, albo „er-zet” 😉
Zapodam tylko temat: ryż z krewetkami 1 torebka ulubionego ryżu – ugotowanego tuż przed przyrządzaniem potrawy.2 słoiczki krewetek w sosie1 puszka ananasów w plastrachnatka pietruszki – kilka gałązekprzyprawa: chili Dodatkowo: 1 zielona galaretka przygotowana wcześniej (np. rano) w/g przepisu na opakowaniu ale przy użyciu mniejszej niż zalecana ilości (np. 2/3) wody Uwaga: z podanych ilości […]
Dzień 22 – coś, co jem, kiedy choruję.Kiedy choruję – jem mało albo wcale. Ponieważ najczęściej mam problemy z bolącym gardłem. Wtedy – wierzcie lub nie – nic się jeść nie chce. Za to nachodzi człowieka ochota na sok z cytrusów (najczęściej na pomarańcze) albo herbatę z miodem i cytryną.
Dzień 21 – potrawa, którą chciałabym spróbować. Niech będzie – wódka z musem truskawkowym 😉 O, na przykład z menu tej knajpy Melody Nelson.