Wiosna, wiosna … ach to ty.
Zieleń. Kolor nadziei. I kolor wiosny. Kolor budzącej się do życia przyrody. Kiedy mam zmęczone ślęczeniem nad monitorem, książką czy papierami oczy – patrzę na zieleń trawy, błękit nieba. Oczy zaczynają się regenerować. Mój organizm też spragniony jest wiosennych nowalijek; lekkich i soczyście zielonych. Tak. Zdecydowanie potrzebuję oczyszczenia. Tłuste potrawy odłożę do lamusa. Na talerzach […]
