Zielone purée
Nie pamiętam już gdzie i kiedy ujrzałam pomysł na zielone purée. Pewnie rok temu kiedy odkryłam i pokochałam TO warzywo. Na świeży czekałam długo. Aż wreszcie pojawił się na targu. Piękny, miętowo-zielony, tryskający młodzieńczą świeżością. O czym mowa?Tak oczywiście 😉 To Bób. Po ugotowaniu soczysty, twardy i łatwo wyskakujący z łupinek. Moje pierwsze bobowe smaki […]
