Zupa-krem z marchewki
Z braku czasu, z posiadania tadków-niejadków i takowym będąc w dzieciństwie, dzisiaj świetnie rozumiem moją mamę, która w przeszłości buntowała się na codzienne gotowanie obiadów. Tata, pewnie nie chcąc słyszeć notorycznych narzekań, kupował niekiedy abonament obiadowy w zakładowej stołówce 🙂 Obiady były tam paskudne i po miesiącu takiego „stołowania się”, mama zazwyczaj wracała do swoich […]
