Header Image

Spaghetti aglio e olio i bób.

Był czas, że nie cierpiałam bobu. Bobu – bogatego w  wapń, żelazo, magnez, a także białko i cenny błonnik. Nielogiczne, a jednak – sam zapach  gotującego się bobu powodował, że wolałam wybyć z domu celem dowolnej łazęgi, niż wąchać unoszący się wszędzie jego zapach. Zresztą – pisałam Wam o tym, przy okazji przepisu na Pastę […]

Walentynkowa tarta z karmelizowaną cebulą

Z roku na rok coraz mniej chętnie biorę udział w tej ogólnoświatowej maskaradzie. Czerwone serca tu i tam, szal pluszowych misi, kartek walentynkowych…  Chyba z tego wyrosłam. Bo uczucie trzeba pielęgnować i okazywać codziennie, nie od święta, nie tylko w Walentynki.   Niemniej, na Walentynki – dostałam od męża komedię „O północy w Paryżu”. Tak, […]

Sajgonki

Po pierwsze dla odmiany, po drugie  – bo dzieciaki lubią. To drugie, zdecydowanie najważniejsze 🙂 Można poszaleć z farszem.  Dowolność wszelaka. Danie również wegańskie. Sajgonki Patki Farsz: gotuję odrobinę (250 g) kapusty kiszonej do miękkości,  podduszone na maśle i starte na tarce na dużych oczkach pieczarki (5 szt) oraz małą startą marchewkę podduszoną (5 minut) […]

Wegańska lasagne

Pojawia się na stole, kiedy gości u nas Kirek. Niejednokrotnie pisałam, że dzięki Niemu moja kuchnia wzbogaciła się o przepisy najpierw wegetariańskie (jak chociażby ulubione przez nas leczo, czy bigos), a obecnie czysto wegańskie. Gotowanie pod Kirka stanowi niemałe wyzwanie, bo skąd zwyczajnie mam wiedzieć np., że margaryna wcale wegańska nie jest gdyż zawiera wit. […]

Pasta z bobu

Z wiekiem człowiek mądrzeje, ponoć 😉 Na pewno jednak zmieniają mu się kulinarne upodobania. Jako dziecko nie cierpiałam wielu potraw, w tym zapachu gotowanego bobu. Jednak moja mama – znana wszem boboholiczka – raczyła  nim nas, swoją rodzinę, nałogowo. Nie pomagało „Mamo przecież wiesz, że nie lubię bobu„. Wielka miska z parującymi ziarnami trafiała na […]