Świąteczny kulebiak

Rewelacja, rewelacja i jeszcze raz rewelacja!

Dziękuję  niniejszym autorce bloga Dwie chochelki za inspiracje i przepis na ciasto 🙂

Przepis z dedykacją dla Liki.
csc_1539a
Ciasto-krucho drożdżowe w/g Macieja Kuronia
Po prostu idealne.


350 g mąki
1 jajko + 2 żółtka

 125 ml kwaśnej śmietany
 paczka suchych drożdży dr Oetkera (7g) 
100 g masła 
sól 
cukier -1 łyżeczka

Sposób przygotowania:
Mąkę wsypać do dzieży miksera lub innej dużej miski, dodać dużą szczyptę soli, łyżeczkę cukru i suche drożdże – wymieszać. Następnie dodać posiekane na kawałki masło. Dodać jajko i żółtka oraz śmietanę i zagnieść ciasto (informacja dla posiadaczy KA – wyrabiałam hakiem na prędkości 2; w każdym innym przypadku wyrabiać ręcznie do uzyskania gładkiego ciasta). Przykryte czystą ściereczką odstawić do wyrośnięcia na około półtorej godziny.

Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie części.  Każdą osobno rozwałkować na prostokąt o długości nieco  mniejszej niż długości blachy. Wałkować na rozwiniętym papierze do pieczenia! Pamiętać o pozostawieniu odrobiny ciasta na ozdoby – odcinając np 2cm pasem z rozwałkowanego ciasta.

Uwaga ważna:
ciasta jest na prawdę ogromna ilość – wystarczająca zarówno do przygotowania kulebiaka, jak i drobnych ozdób i dodatkowych nieprzewidzianych przeze mnie wcześniej 4, 5 bułeczek. Robiłam ten kulebiak pierwszy raz więc wyszedł jeden olbrzymi, na dużej blaszce z nadzieniem z 1,5 kg kapusty. Był tak duży, że miałam drobny  kłopot z transportem. Dlatego następnym razem  pokuszę się o upieczenie 2 mniejszych kulebiaków z nadzienia z 2 kg kiszonej kapusty.

 Nadzienie: ważne –  przygotowujemy 3h wcześniej niż ciasto

  – aby miało szansę ostygnąć.

  • 1,5 kg kapusty na 1 kulebiak ( lub 2 kg na dwa kulebiaki)
  • 2 cebule  ( lub odpowiednio 3 cebulki na dwa kulebiaki)
  • miseczka  (lub 1,5 miseczki) suszonych grzybów
          • ewentualnie starte na tarce o dużych oczkach 10 pieczarek
  • masło lub olej z pestek winogron do podsmażenia cebulki
  • sól i pieprz do smaku
  • dodatkowo 1 żółtko do posmarowania dekoracji
1. Kapustę  poszatkować, przepłukać raz, ugotować do miękkości. Dobrze odsączyć na sicie.
2. Grzyby namoczyć i ugotować osobno. Następnie zmiksować je lub pokroić ręcznie na małe kawałki.
Jeśli zamiast suszonych grzybów użyjemy pieczarek –  starte na tarce również podsmażymy na patelni.
3. Cebulkę pokrojoną w drobną kostkę zeszklić na patelni na maśle lub oleju z pestek winogron z dodatkiem szczypty soli.
4. W dużej misce połączyć wszystkie składniki, posolić do smaku – wkręcić odrobinę czarnego pieprzu. Farsz koniecznie wystudzić.
Na rozwałkowane ciasto nałożyć farsz (wygląda to mniej więcej tak: mniejszy – wypukły prostokąt farszu wewnątrz większego prostokąta ciasta). Zwinąć kulebiak pomagając sobie papierem  do pieczenia, delikatnie zlepić brzegi i  „‚przeturlać” ciasto zlepieniem na dół. Na górze ciasta wyciąć 3 okrągłe dziurki np. foremką do pierniczków, będą to otwory wentylacyjne pozwalające na odparowania nadmiaru wilgoci z farszu.
Do wysmarowanej masłem blachy przenieść kulebiak – papier do pieczenia na którym wałkowaliśmy kulebiak przysłuży się nam kolejny raz 😉 Wyciąć kilka dekoracyjnych kształtów – przykleić na górę ciasta delikatnie wspomagając się nożem, dekoracje posmarować żółtkiem ( lub tradycyjnie – żółtkiem zmieszanym z mlekiem). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na około pół godziny. Piec do zrumienienia.
To ciasto świetnie nadaje się do przechowania i odgrzania podczas kolacji wigilijnej, odgrzewałam je w piekarniku. Kulebiak zrobił furorę na wigilijnym stole.

3 thoughts on “Świąteczny kulebiak

  1. gruszko – olej rzepakowy zdecydowanie mi nie odpowiada; olej z pestek winogron wprost uwielbiam. Zresztą, ten kulebiak to od samego początku dziwna mieszanka nadzwyczajnego przepisu na ciasto i mojego ukochanego farszu wigilijnego. Pozdrawiam 🙂

  2. wygląda super 🙂 ale złośliwie napiszę – kulebiak to danie kuchni kresowej, więc skąd tam olej z pestek winogron? 😉 ja bym stawiała raczej na olej rzepakowy – jest nie tylko bardziej "polski", ale też i zdrowszy 🙂

Dodaj komentarz