Lemoniada i kawa

 
 

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Lemoniada i kawa

To połączenie już zawsze będę kojarzyć z pewną kawiarenką w Bergen.
Było wyjątkowo słoneczne, ciepłe popołudnie.
Marzyłam o aromatycznej Caffé latte.
 Nieopodal kolejki Floben zauważyłam siedzących na schodach i kamiennym murku ludzi.
 
Trzymali w rękach filiżanki…
 
Zaraz zaraz, coś się nie zgadza…. Kawiarnia na ulicy? Bez stolików?
 Dokładnie
Kto chce, piję kawę w środku lokalu, komu lepiej na zewnątrz – zabiera filiżankę ze sobą. Tak właśnie trafiłam do Det Lille Kaffekompaniet.
Dla mnie – był to mały okruch słonecznej Italii.
Dla kawosza – istny jarmark rozmaitości. Od zwykłego espresso do bardzo wyrafinowanych odmian.

Ja, pewnego deszczowego popołudnia, zamówiłam tu Espresso Cioccolato – nieznaną mi odmianę kawy, podawaną z okruszkami startej, gorzkiej czekolady. Ale największa niespodzianką okazała się lemoniada.

 
 LEMONIADA
przepis podstawowy (własny)
 Składniki:
3 cytryny
2 plasterki pomarańczy albo listki bazylii
miód
butelka wody mineralnej (1,5 l)
lód w kostkach
cukier (biały) wyłącznie o dekoracji brzegów szklanek.
 
Wyciśnięty z cytryn sok, wlewam na dno szklanego dzbanka. Uzupełniam wodą i słodzę miodem. Lemoniada, o czym niektórzy zapominają, jest diabelsko kwaśna. Miodu dodaję więc niewiele, za to na koniec wrzucam plasterki pomarańczy.
Mętny napój czeka smętnie w lodówce na swojego pierwszego klienta. W tym czasie budzą się chłopaki. Po wieczornych odwiedzinach w Łysym Pingwinie będą na pewno spragnieni.
Dzbanek stawiam na stole. Wrzucam kostki lodu. Podaję. Pragnienie, zaspokojenie, rozkosz. Prawie na pewno w tej kolejności.
 
 Lemoniada jest napojem świetnie nadającym się np. do postawienia na stół przy grillowanej imprezie, na świeżym powietrzu. Smacznego!
 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *