Przeciwutleniacze, czyli bardziej poważnie o detoksie

Nie ma chyba osoby dorosłej, która nie słyszałaby o wolnych rodnikach, siejących spustoszenie w ludzkich komórkach i odpowiedzialnych za starzenie się.
Nie każdy jednak wie, iż  z wolnymi rodnikami w naturalny sposób walczy nasz układ enzymatyczny.
Tak. Organizm sam potrafi, w pewnym, stopniu przeciwdziałać szkodom, jakie wywołują wolne rodniki.
To tzw. naturalna detoksykacja organizmu.

Dlatego włączajmy do jadłospisu to, co jest najefektywniejsze w walce z zanieczyszczeniem organizmu.
I nie jest to wcale trudne, jedynie wymaga na początku przeorganizowania się.

A teraz odrobina chemia

Polifenole Flawonoidy→Glutation→Witamina C→Witamina D
Czyli: z czym to się je?

Przybliżenie substancji odpowiedzialnych za naturalną detoksykację organizmu
(w końcu jestem chemikiem, jeśli jeszcze tego nie wiecie).

Karotenoidy nadają barwę nie tylko roślinom (od żółtej do czerwonej), ale i zwierzętom (barwią ich skórę, pióra, łuski). Obecnie znamy ich ponad 600, z czego 60 odnajdziemy w codziennie spożywanych produktach. Najczęściej znane karotenoidy (przynajmniej z nazwy) to karoten i luteina. Karotenoidy wchłaniane są przez jelita do krwi i razem z nią transportowane do tkanek.Gdzie ich szukać? Polub winogrona, szpinak, czerwoną paprykę, pomidory, marchew (α-karoten), ziemniaki i białą kapustę. A będąc na wakacjach nie omieszkaj spróbować małży, ostryg albo przegrzebków. Karotenoidy zawarte są też w żółtku jaja kurzego, maśle i serach.

Ciekawostki:
Usuwanie zewnętrznych liści czy skóry warzyw i owoców wpływa na zawartość karotenoidów.
Zewnętrzne liście białej kapusty mają 150x więcej luteiny i 200x więcej β-karotenu niż wewnętrzne, a skóra pomidora pięciokrotnie więcej niż miąższ likopenu.
Kawa też zawiera karotenoidy !
Ludzkie oko też zawiera karotenoidy (są widoczne jako żółty pigment). Chronią oko przed promieniowaniem słonecznym, starzeniem się i kataraktą.

Polifenole zmniejszają ryzyko wystąpienia np. chorób serca, miażdżycy i niektórych nowotworów. Pijmy herbatę czerwoną działającą najsilniej albo zieloną.  

Flawonoidy (choć to podgrupa polifenoli, umieszczam ją osobno) poprawiają np. ostrość wzroku. Jedz więc borówki, jagody, truskawki i wiśnie.

Glutation: tak nielubiana przez dzieci brukselka, zawiera go najwięcej. Potem, w kolejności malejącej, ustawia się kalafior, biała kapusta (rdzeń), brokuły (kwiat), szparagi, zielona papryka, rzodkiewka, kukurydza, szpinak.

Witamina C (kwas askorbinowy) Jedzmy czarne porzeczki. Są niekwestionowanym królem zawartości witaminy C.  Albo nać pietruszki. Ostatecznie kiwi lub cytryny.

Witamina D: potrzebują jej wszyscy, ale szczególnie kobiety w okresie menopauzy i po niej, aby zmniejszyć ryzyko osteoporozy. O zalecanych dawkach poczytaj np. tu

Niektóre przyprawy to naturalne antyoksydanty. Używajmy w kuchni: rozmarynu, szałwii, tymianki, oregano, imbiru, goździków, kurkumy, liści laurowych oraz pieprzu cayenne.

I na koniec, znacie powiedzenie: One apple a day keeps the doctor away ?

Coś w tym jest. Śniadaniówka mojej 7-latki skrywa jabłuszko, marchewkę, czerwoną paprykę i sezonowe owoce.
Ale o tym, opowiem następnym razem.

Dodaj komentarz