Header Image

Mule. A jednak Zwierzę

Pokochałam je wiele lat temu. Najczęściej jadane podczas wakacyjnych wędrówek gdzieś nad turkusowymi wodami Adriatyku. A zimą –  w Brukselii. Ostatnimi laty, można je kosztować także w polskich restauracjach (choć obowiązują określone dni na świeże dostawy). Kiedyś dzieciaki wyłowiły mi piękne okazy i zajadaliśmy się nimi ugotowanymi w białym winie z pietruszką i czosnkiem. Najwięcej […]

Wyspy Kanaryjskie

Fuerteventura. Ale także Lanzarote. Niezapomniane widoki, bajeczna plaża, a na niej piasek nawiany z  Sahary. Wiatr od oceanu… Miejscami rdzawy, księżycowy pejzaż przywodzący na myśl Odyseję kosmiczną. Jak przekazać całe piękno tych miejsc? Warto choć raz tam się wybrać. My nie żałujemy decyzji. Znaleźliśmy też co, co najbardziej cenne w naszych wędrówkach – bezludne zakątki. […]

Sardynki i Portugalia

Kulinarnym symbolem Portugalii są między innymi sardynki. Sklepy (nawet te z pamiątkami) oferują na prawdę ogromny asortyment puszkowanych sardynek. W trakcie naszej zupełnie przypadkowej łazęgi po Lizbonie, natknęłam się na kilka, które mnie urzekły. Ilością smaków, bogactwem kolorów i grafiką. Poza tym, … lubię sardynki. Pasta z portugalskich sardynek, bardzo po polsku 😉 2 puszki […]

Niebieskie lato

Moim ulubionym kolorem jest niebieski. Może dlatego odnajduję go wszędzie? Ten post będzie więc bardzo wakacyjny i bardzo niebieski 🙂 Życzę więc Wam cudownego lata i wspaniałych wakacji – oczywiście w kolorze niebieskim.  

Wakacyjna Rumunia

Droga wiodła nas od granicy z Węgrami poprzez cudownie spokojne niewielkie miasta. Oradea, Deva, Hundeadora… Stolicę zostawiliśmy na deser. Niepotrzebnie. Deser nie wart wspomnienia, może poza hotelem, który niestety wybraliśmy przy bardzo ruchliwej ulicy i uciekaliśmy stamtąd tak szybko, jak tylko się dało. Niemniej, chętnie pewnego dnia do Rumunii powrócę.          

Lisbona 2016

LISBOA I Portugala Po raz pierwszy. Cudowne miasto. Lato u progu jesieni – na wszelkie smutki. A maraton – na zdrowie. Zajrzycie? Zapraszam! Podróż zaczęłą się jednak od niefortunnej przygody z wynajętym apartamentem. Nikt na nas nie czekał, a co gorsze – nie odbierał telefonu .I gdyby nie przypadkowa pomoc mieszkanki  apartamentowca, a potem jej […]

Atrakcje Kotliny Kłodzkiej oczami nie całkiem przypadkowego turysty

Zapraszam do wybranych zakątków Kotliny Kłodzkiej, Ziemi Wałbrzyskiej oraz Gór Sowich. Do miejsc, w których byłam i które moim zdaniem warto odwiedzić. Takie turystyczne must-be regionu. Kopalnia Złota Moim babskim zdaniem, najfajniejsza lokalna atrakcja dla dzieci i dorosłych. Wszystko zorganizowane na tip-top i z głową. Kto był choć raz, w dowolnej kopalni jako turysta wie, […]

Trzy Siostry, kleszcze i jagody czyli c.d. wakacyjnych wspomnień

Poszliśmy na przechadzkę szlakiem. Bardzo blisko, bo spod samiutkiego domu; zabierając ze sobą dobry humor i koszyk na grzyby.   Dobry humor wkrótce nas opuścił, jako że z nieba  – od razu po wejściu do lasu, posypał się deszcz kleszczy. Włściwie to nie z nieba, lecz z drzew, ale niewątpliwie deszcz. Deszcz paskudnych, małych kleszczy. […]

Cuda w Mercado Central

Nie wiem jak słowami opisać cuda, które widziałam w Mercado Central. To, co ujrzałam krążąc z aparatem między poszczególnymi straganami, przywoływało na mojej twarzy na przemian uśmiech albo zdziwienie. W części mięsnej królowały szynki parmeńskie i lokalne kiełbaski – w ilości odmian dla mnie niewyobrażalnej; w części warzywnej kolorowe stosy pedantycznie ułożonych warzyw i owoców. […]

Valencia

Walencja oczami całkiem przypadkowego turysty   Central Market (Mercado Central) Dla mnie – numer 1 wszystkich miejscowych atrakcji. Niezapomniane targowisko, a także centrum spotkań, pogaduszek i zakupów. Oczy nie nadążają podziwiać bogactwa sprzedawanych dóbr (przypraw, oliwek, serów, mięsa, warzyw, owoców morza i wielu, wielu innych miejscowych produktów żywnościowych). Walencja słynie z uprawy pomarańczy (boskie) i […]