Jedzenie, które jest grzechem

Dzień 13 – jedzenie, które jest grzechem (ale jakże przyjemnym). Takim jedzeniem jest  dla mnie Wigilijna kolacja 🙂 Obżeram się ulubionymi potrawami i tylko ciut brakuje, aby nie pęknąć 😉 Wśród tych najbardziej pożądanych są: pierogi z kapustą i grzybami, zasmażana fasola z kapustą oraz rzecz jasna królewski KARP. Właściwie na tym menu wigilijne każdego […]

Co mogę przygotować z zamkniętymi oczami?

Zamykanie oczu powoduje tyle tylko, że pojawia się przed powiekami tysiące obrazów. Trwają tyle co mgnienie i wywołują następne. Niemniej, narzucając myślom z góry tematykę rozmyślań, stwierdzam z całą stanowczością, że z zamkniętymi oczami na pewno nie potrafiłabym  zrobić żadnego ciasta. Nie wiem jak robi to moja 90-letnia babcia, ale zna na pamięć swoje przepisy […]

Smak, który przenosi mnie w inne miejsce

Tak oto doczekałam dnia 6 blogowej zabawy. Przyszedł grudzień i  zrobiło się wyjątkowo biało i mroźnie. I pięknie. I to na tyle zachwytu. W sklepach świąteczny nastrój panował już od początku listopada, ale dopiero teraz ludzkość ogarnął przedświąteczny szał zakupowy. Tych ludzi jest pełno wszędzie i o każdej porze. Pojechałam z Julą do supermarketu dziś […]

Coś, co trzeba jeść powoli.

I nadszedł Dzień 4. Coś co trzeba jeść powoli. Napiszę przekornie – powoli jem potrawy które mi nie smakują 😉  Jednak nie chcąc robić przykrości  np. teściowej – nakładam  tego czegoś odrobinę i delektuję się tym przez połowę wieczoru.

Coś, co trzeba jeść szybko.

Dzień 3 Pochłaniam „na szybko”,  stojąc, w biegu … wiele potraw. Przy 3-ce dzieci czasu dla siebie ma się niewiele, ale to nie najlepszy sposób na zdrowe odżywianie. Prawdę mówiąc, nie wiem co trzeba byłoby jeść szybko. I jakoś nic mi na myśl nie przychodzi… Na szybko trzeba na pewno wypić filiżankę gorącej czekolady – […]

Potrawa, której nie znoszę.

Czyli Dzień 2 zabawy. Nie znoszę gotowanego mleka i kożuchów tworzących się na jego powierzchni. Nie wiadomo dlaczego, ale na sam widok kożucha dostaję odruchu wymiotnego… . Z tego samego powodu nie znosiłam jako dziecko budyniu. A urocze panie przedszkolanki sadzały mnie-dziecko nad miseczką budyniowej ciapy, po czym  siedziałam tak  płacząc nad budyniem do przyjścia […]

Zabawa

Zaprosiła mnie do niej Kulka.Aby urozmaicić nieco jesienną nude chętnie się do zabawy przyłączę 🙂 Jedziemy: Zasady akcji są następujące: 1. Aby przystąpić do akcji, należy opublikować na blogu notkę z powyższym obrazkiem oraz wytypować trzy osoby, które chcemy zachęcić do udziału w wyzwaniu (i powiadomić je o tym na ich blogach). 2. Przez 30 […]

Carpaccio

Bardzo proste wykonanie.  O uroku potrawy decyduje wyłącznie świeżość mięsa oraz jego jak najcieńsze pokrojenie. Plastry świeżej, surowej wołowiny  – bardzo cieniutko pokrojone, układamy dekoracyjnie na przezroczystym i co ważne – oziębionym talerzu. Mięso trzeba koniecznie oprószyć (leciutko) świeżo mielonym pieprzem, polać odrobiną soku z cytryny zmieszanego z oliwa z oliwek. Na koniec posypać tartym […]

Sezon truskawkowy 2010

Tak przyzwyczaiłam się do do tygodni tematycznych Olgi, że nie mogłabym nie wziąć udziału w tym truskawkowym 🙂 Szkoda, że Olga rozpoczyna go dopiero w czerwcu, bo truskawki królują na  moim stole już od początku maja. Niemniej, mam w zanadrzu pyszną tartę, którą pozostawiam na czerwiec, specjalnie na: