Dzień 26 – jedzenie z piosenki

Zabawa blogowa zbliża się powoli  do końca. Tematem dzisiejszym ma być jedzenie z piosenki.
Jest wieczór i jakoś niespecjalnie piosenki chodzą mi po głowie.

Za to o porankach często plączą się gdzieś w zakamarkach słowa Dzień dobry. Kocham Cię. Już posmarowałem Tobą chleb„.

Niech jedzeniem z piosenki będzie więc chleb. Świeży, pachnący. Zjadany o poranku. Bez pośpiechu.
Taka ulotna chwila zatrzymana w kadrze codzienności.

2 thoughts on “Dzień 26 – jedzenie z piosenki

  1. Również uważam, że nie ma niczego lepszego od pachnącego świeżego chlebka z masłem. Nic więcej nie potrzeba, poezja!

Dodaj komentarz