Coś, co trzeba jeść szybko.

Dzień 3

Pochłaniam „na szybko”,  stojąc, w biegu … wiele potraw. Przy 3-ce dzieci czasu dla siebie ma się niewiele, ale to nie najlepszy sposób na zdrowe odżywianie. Prawdę mówiąc, nie wiem co trzeba byłoby jeść szybko. I jakoś nic mi na myśl nie przychodzi…

Na szybko trzeba na pewno wypić filiżankę gorącej czekolady – póki jeszcze parzy język i pozostawia po sobie lekki niedosyt 🙂

Czekolada na gorąco z musem malinowym

1 tabliczka białej czekolady Wedla
1/2 tabliczki czekolady deserowej Wedla
4 -5 łyżek mleka 3,2%

+ miseczka malin

1. Czekoladę połamać na kawałki, wrzucić do małego rondelka, dolać mleka i rozpuścić na wolnym ogniu, stale mieszając (szybszym i wygodniejszym sposobem jest podgrzanie jej w mikrofali ale tutaj zdecydowanie polecam garnuszek) . Jeśli jest zbyt gęsta – dolać łyżkę mleka. Nie zagotowywać. Zdjąć z ognia.

2. Maliny zmiksować blenderem – przetrzeć przez sito aby pozbyć się pestek.

3. Do filiżanki wlać czekoladę (tylko 3/4 objętości) Powoli dolać – celując w środek filiżanki – malinowy mus. Można całość udekorować listkiem mięty, wiórkami białej czekolady albo wcale.

Pychota. Najbardziej szkoda jak się już mus skończy i zostaje do wypicia sama czekolada, skadinąd rownie dobra.

A! Czekolada nie jest słodka, a połączenie z kwaskowatymi malinami dodaje jej niewątpliwie uroku 🙂

One thought on “Coś, co trzeba jeść szybko.

  1. Czekoladę uwielbiam, maliny również – połączenie musi być faktycznie niezwykle ciekawe :)Co do śniegu – to biała pierzynka poprawiła mi humor do czasu, kiedy musiałam faktycznie wyjść poza ciepłe mieszkanko 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *