Noodle w pudle

Czyli o codziennych inspiracjach jedzeniowych.

Dzieci szybko się nudzą, dzieci nie lubią powtórzeń, zwłaszcza w codziennym menu. Kanapki są niedopuszczalne. Ale ostatnio (czyli w sezonie na truskawki) wyjątkowo akceptowalna stała się  kanapka z truskawkami (moje wspomnienie z dzieciństwa). Akceptowalne jest także mleko z chrupkami i truskawkami (dla Szymka i Julci – sojowe, dla Miski zwyczajne – krowie).

Jakby nie dosyć złego dzieciom nudzą się też drugie dania.W ramach inspiracji – wybrały i skomponowały własne zestawy Noodli w pudle, czyli specjałów kuchni azjatyckiej (lub po prostu – chińczyka z woka). Próba ciekawa, a doświadczenia z nieznanymi odmianami makaronu warte odnotowania. 


Jak zwykle w takich sytuacjach, dzieci proszą mnie abym podobne danie zrobiła.
Tak więc Noodle w pudle po swojemu zrobiłam, efekt wizualny ok, smakowo – kombinowałam, a reszta .. niech każdy dopowie co chce :0)

Noodle słodko-ostre



Składniki:

seler naciowy
cebula młoda
świeży ananas
makaron ryżowy – w/g przepisu na opakowaniu
sos sojowy
azjatycki słodki sos chili
łyzka płynnego miodu lipowego
kawałki popieczonego kurczaka – pokrojone na malutkie plasterki
olej z pestek winogron
Do smażenia:

wokja takowego nie posiadam, smażyłam na zwykłej patelni



Efekt:





3 thoughts on “Noodle w pudle

  1. Gruszko ja chińszczyzne lubie – do dziś pamietam smak dan kupowanych na Soho. Gotuje ją jednak dużo rzadziej niż mogłabym.

    Marta – wątróbki z truskawkami? Szok! Ale .. Kto nie spróbuje ten sie nie dowie 😉

  2. Ja dopiero przekonuję się do chińszczyzny. Przerażały mnie ceny składników, więc dużo czytałam na temat tańszych zamienników i ciekawostka – najczęściej używanym olejem w kuchni chińskiej jest olej rzepakowy (u nas najtańszy, a generalnie najzdrowszy) 🙂 Twoje noodle wyglądają bardzo apetycznie – skusiłabym się 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *