Wielkanocne jajeczko w pracy

Niedziela Palmowa rozpoczęła Wielki Tydzień. Tak… Wielkie Tydzień to nie tylko duchowe przygotowanie do Świąt Wielkanocnych. To także wielkie porządki, wielkie przygotowania i … wielkie gotowanie. Okna już lśnią, firanki pachną świeżością, a pierwsze nieśmiałe zmiany w wystroju przygotowują dom na obchody Wielkiej Nocy. Na stole pojawiła się palemka. Z przepastnej szafy wyjechał wielkanocny koszyk. Z Julcią posiałyśmy rzeżuchę, którą pachnie od progu. A przecież to dopiero początek 🙂
 
 
Zdecydowałam, że w tym roku podepnę na blogu listę wielkanocno-kulinarnych życzeń, czyli potrawy, które wypatrzyłam i  mam wielką ochotę wykonać po raz pierwszy. Jeśli potrawy przypadną nam do smaku na pewno wstawię odpowiednie przepisy.
Oto ta lista:
    ORZECHOWY MAZUREK Z KOGLEM-MOGLEM
    Pasztet ze szpinaku i łososia – z przepisy.pl
    Biała kiełbaska w roladce z mielonego mięsa i kapustą z „Przyjaciółki
    jedna z bab Marthy StewartA wśród wypróbowanych wielkanocnych potraw na moim stole znajdą się:
mazurek różany
mazurek kajmakowy
szynka z pastą jajeczną w galarecie
sałatka tradycyjna
mnóstwo kolorowych jajek przepiórczych
galat z kurczaka
 
 Poniżej z dedykacją dla Kogi pomysł na nietypowy wielkanocny poczęstunek.

Pasta jajeczna na krakersach
czyli wielkanocne jajeczko w  pracy

To  propozycja  bardzo ciekawej przekąski, którą można zabrać np. do pracy,  na kurs językowy czy  szkoły dzieci – aby przygotować błyskawiczny wielkanocny poczęstunek. Przekąska cieszy się od lat ogromną popularnością, jest wymyślona przeze mnie od a do zet i jak dotąd nie spotkałam nikogo kto by ją robił. Niemniej, tak duże powodzenie sprawiło że przytrafił się (mi – nie przekąsce) niemiły akcent – podczas jednego z ‚jajeczkowych” poczęstunków, uraczony krakersem chłopak zrobił uwagę w stylu obrażonego macho – że powinnam przygotować „T E G O” więcej. Niezbyt uprzejmy gościu, a jednak pochwała dla tego poczęstunku nie mogła być wyrażona dosadniej. No cóż, obym nigdy więcej takich przyjemniaczków częstować nie musiała 😉

Składniki:
paczka krakersów (np. Lajkonik)
czarny kawior
miseczka z pastą jajeczną (z 5 jaj, ale to zależy od ilości porcji, która chcemy przygotować)
gałązka koperku do ozdoby
Dodatkowo: 2 łyżeczki  do nakładania pasty i kawioru + duży talerz, na którym krakersy podamy
Pasta w wersji najprostszej: 5 jaj, majonez np.Winiary, sól, pieprz

W domu dzień wcześniej, najlepiej wieczorem, gotujemy jajka na twardo. Po ostudzeniu i obraniu ze skorupek, ścieramy je na tarce o drobnych oczkach. Solimy (2 szczypty) i pieprzymy – u mnie czarny, świeżo mielony pieprz. Mieszamy z 3 kopiastymi łyżkami majonezu – polecam Winiary. Możliwe, że majonezu dodamy nieco więcej; po prostu pasta ma byś spójna a nie sucha. Pastę przekładamy do miseczki z zamykanym wieczkiem, zostawiamy na noc w lodówce. Tuż przed podaniem: na każdy prostokącik krakersa nakładamy łyżeczką pastę,  na wierzch – kapkę  kawioru, na koniec ozdabiamy koperkiem. Podajemy niezwłocznie.

Wariacje są niezliczone:
– pastę można przygotować z dowolną zieleniną w środku (koperek, szczypiorek lub np. pietruszka),
– na wierzch pasty można położyć połówkę przepiórczego jajeczka i dopiero potem ozdobić kawiorem,
– można zamiast kawioru zwinąć mini rulonik łososia z plasterkiem zielonego ogórka.
W wariacjach ograniczy nas tylko wyobraźnia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *