Paella

Szymek zakochał się w Barcelonie. I w paelli.

Odkąd wrócił z tej męskiej wyprawy, domowe menu rozszerzyłam o obowiązkową paellę. Wprawdzie, jak twierdzi moje dziecko, u mnie smaczny jest tylko ryż, a w Barcelonie w paelli smaczne było „wszystko” – niemniej z zapałem reaguje na zapytanie „Dzisiaj paella?” 🙂

No więc, dzisiaj na śniadanie była paella.
Podana odświętnie i uroczyście, bo w końcu 12 lat to bardzo poważny wiek.

Paella – urodzinowa

dla dwóch osób

Przepis ściągnięty z pięknie wydanej przez Rzeczpospolitą książki pt.: „Kuchnia hiszpańska” – i jak zwykle dostosowany do domowych warunków. Wykonanie proste. A smak ryżu – idealny. 🙂

1 torebka ryżu długoziarnistego do gotowania (125g)
1 filet z mintaja lub paczka mrożonych owoców morza
garść mrożonego groszku
skrawek czerwonej papryki
1 cebulka
oliwa z pestek winogron
2 szklanki bulionu lub ostatecznie wywaru z vegety
2 polędwiczki z piersi kurczaka
duża patelnia, przykrywka i … odrobina cierpliwości

Uwaga: Wyjątkowo dodałam 1/4 małej cukinii (ze skórką) pokrojonej w kostkę

1. Rozmroź rybę lub owoce morza.

2. Cebulę obierz i pokrój w kosteczkę. Czerwoną paprykę także pokrój w kosteczkę.

3. Na patelni rozgrzej 2-3 łyżki oliwy. Przesmaż cebule i paprykę. Wrzuć do warzyw suchy ryż z torebki. Zalej połową szklanki bulionu (lub taką ilością, aby wypełniła dno patelni). Podgrzewaj mieszając, aż ryż wchłonie cały płyn. Dolej kolejną szklankę bulionu, wsyp garść mrożonego groszku. Gotuj dalej aż kolejna porcja bulionu zostanie wchłonięta – od czasu do czasu mieszając.

4. W tym czasie: Polędwiczki pokrój w kostkę – niezbyt dużą.
5. Jeśli zdecydowałeś się na rybę – ją także pokrój w kostkę; jeśli są to owoce morza – nie rób już nic.

6. Ryż wchłaniający bulion powinien być już prawie miękki, kiedy dokładamy mięso i rybę/owoce morza.
Przykrywamy patelnię przykrywką i podgrzewamy pod przykryciem około 10 minut.

Po tym czasie paella powinna być już gotowa. W trakcie można oczywiście zajrzeć pod przykrywkę i sprawdzić czy ryż nie zaczyna się do patelni przypalać. Jeśli tak się zdarzy – wystarczy całość przemieszać.

Na fotce poniżej tutaj oryginał marzenie Szymka 🙂

Niekiedy, przygotowując paellę, używam mieszanki ryżu z ryżem dzikim. Szczerze – uwielbiam taką gotową kompozycję i właściwie jedyna różnica (poza wizualną i smakową rzecz jasna) tkwi w odrobinę dłuższym podlewaniu bulionem – tzn. podlewać trzeba nie 2 razy lecz 3 razy 🙂

4 thoughts on “Paella

  1. Kulko, no to koniecznie. Krewetki też lubie, ale jakoś "nie chodzą" za mna 😉
    Asieja – fajnie to zabrzmiało "i uwielbiam to z nim gotować" 🙂
    Dorota, bardzo dziękuję za wyróżnienie.

Dodaj komentarz