Włoskie ciasto z dżemem

Nie wiem czy pamiętacie o włoskiej niedzieli, którą podczas ubiegłorocznego maratonu spędziłam w Rzymie?  Pewnie nie 🙂 To zresztą nieważne.
Ale z nadejściem Nowego Roku zaczęłam mieć ochotę na najbardziej obecne w każdej włoskiej piekarni ciasto.  To cudne w swej urodzie ciasto w kratkę, z piękną glazurą w krwistym kolorze, budziło mój zachwyt nieodmiennie. Obecnej „ochoty” nie udało mi się zignorować 😉
ciasto w kratkę z dżemem
Włoski oryginał.
 

Znalazłam więc zachęcające w opisie ciasto tu  – na blogu pewnej Betty. Nie bez znaczenia było zapewnienie, że ciasto wypróbowane od lat 20.  Niemniej, troszeczkę pozmieniałam. Do pełni szczęścia powinnam ciasto upiec w okrągłej formie. A kratę wykroić radełkiem z oryginalnym brzegiem. Ale polecam – nawet bardzo.

Włoskie wspomnienia warto było przywołać,  zwłaszcza w środku zimy.

Takie tam cudeńka zza szyby
Karczochy
Typowy włoski poranek

Włoskie ciasto w kratkę z dżemem

300 g mąki  (pół na pół pszennej tortowej i krupczatki)
¼ łyżeczki soli
1/3 szklanki cukru pudru
kostka  (200 g) dobrego masła 

1 jajko

Do posmarowania kraty: 2 łyżki śmietany + 1 rozbełtane jajko
 

Nadzienie: duży słoiczek np. malinowego dżemu –  ja pokombinowałam z sorbetem malinowym  (1 opakowanie) i imbirem (ale o tym za chwilę).

Dodatkowo: pędzelek oraz większa blacha wysmarowana masłem

Nadzienie do ciasta: 
Malinowy sorbet przełożyć do garnuszka z nieprzywierającym dnem. Imbir obrać i posiekać na drobne kawałeczki. Dodać do sorbetu, całość podgrzewać na minimalnym ogniu do odparowania nadmiaru wody – aż wszystko zgęstnieje, nie zapomnieć od czasu do czasu zamieszać.

Ciasto:
Mąkę, cukier puder i sól wymieszać łyżką. Masło pokroić na drobniejsze części, dodać razem z 1 jajkiem do sypkich składników – zagnieść na kruche ciasto. KA miksował mi kruche wiosłem jakieś 3-4 minuty. Kulę ciasta włożyć do woreczka i  schłodzić przez pół godziny w lodówce. Po 30 minutach 3/4 ciasta rozwałkować od razu na formie, w której ciasto będziecie piec. Rozłożyć równą warstwę dżemu lub konfitury. Pozostałe ciasto rozwałkować, pociąć na paski i ułożyć na cieście po przekątnej tworząc z nich kratę. To niestety bardzo trudne zadanie – o ile z wałkowaniem nie miałam problemu, o tyle samo przełożenie pasków zakończyło się porażką. Koniec końców,  pobawiłam się z kawałkami ciasta jak z plasteliną – tj.  turlając paski w dłoniach i rozciągając na warstwie nadzienia, następnie palcem spłaszczając.

Rozbełtane jajko wymieszać ze śmietaną i posmarować za pomocą pędzelka tą mieszaniną całą kratkę. Wstawić do gorącego piekarnika. Piec w temperaturze 175 stopni bez termoobiegu, około 35 minut.

Dodaj komentarz