Tort wściekle różowy na Walentynki (lub nie)

_DSC7258b 
Na biszkopt:

7 jaj „0”-  trzymanych chwilę poza lodówką, aby uzyskać temp. pokojową
200 g cukru pudru
1 szklanka (144 g) mąki pszennej
1/3 szklanki (50 g) mąki ziemniaczanej
czubek od noża różowego barwnika w proszku
szczypta soli do ubicia białka

Dodatkowo: tortownica  (w oryginale o średnicy 24 cm – u mnie  mniejsza), wyłożona papierem do pieczenia

0. Piekarnik nagrzać do 180C.
1. Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli (u mnie największa wartość obrotów KA). Dodawać po łyżce cukier puder – nie przerywając miksowania (puder może troszkę „prószyć” na boki). Ubijać przez około 2 minuty, aż białka będą błyszczące.
2. Potem – ciągle ubijając, dodawać po 1 żółtku. Przerwać ubijanie.
3. Dosypać barwnik – znów ubijać przez chwilę, do równomiernego rozprowadzenia koloru. Jeśli uznacie, że kolor ciasta  nie jest jeszcze zadawalająco intensywny – dosypać dosłownie milimetr barwnika.
4. Przesiać przez sitko mąkę pszenną i wymieszać ją z mąką ziemniaczaną. W trzech partiach dodać mąkę do różowej masy jajeczno-cukrowej – za każdym razem miksować krótko (u mnie na najmniejszych obrotach miksera) do połączenia się składników.
5. Ciasto przełożyć do tortownicy i wstawić do piekarnika.
6. Piec przez 30 minut (lub do suchego patyczka), od razu wyjąć z piekarnika i odstawić na blat.
7. Ostudzony biszkopt pokroić na 3 krążki. Skrawki biszkoptu zachować i zmiksować na okruszki – posłużą za ozdobę tortu. Ja miałam wierzch ciasta nieco bardziej przypalony, więc go odkroiłam i bez żalu wyrzuciłam.

Masa:
10 łyżek cukru pudru
750 g mascarpone (zimnego)
własnoręcznie bita śmietana z kremówki
Dobrze wymieszać składniki.

Pącz do nasączenia biszkoptu: woda mineralna + sok z cytryny
Do ozdoby – kulki rafaello, zmiksowane okruszki biszkoptu i zmiksowane orzechy.
Biszkopty nasączyć pączem, przekładać masą z serka i bitej śmietany. Wierzch i boki również posmarować masą, obsypać okladnie okruszkami ciasta i orzechów. Na koniec umieścić kulki rafaello.No i najważniejsze: dobrze się bawić zajadając tort, którego środek niewątpliwie zadziwi – najlepiej z najbliższymi.

Dodaj komentarz