Śliwkowo-jabłkowe crumble

Jesienią  dzieci się nudzą.Ale nie tylko. Dorośli także. I czasami te jesienne nudy przekładają na twórczą pracę 😉 W połowie września w Warszawie, w salonie wystawowym Miele, odbyła się kolejna edycja Fotokulinariów. Na zajęcia przybyli tłumnie miłośnicy dobrego smaku i fotografii, w tym ja 😉 Zabawa była przednia, choć czas dokładnie wypełniały zajęcia praktyczne. Pod bacznym okiem mistrza – Leszka Szurkowskiego – uczono nas się tajników poprawnego oświetlania potraw, używania bezcieniowego stołu, zwyczajnej foli aluminiowej lub torebki śniadaniowej, do uzyskania zdjęć idealnych. I jak to bywa dzień upłynął bardzo szybko. Poznałam fajnych ludzi i ich kulinarne blogi. A w trakcie zajęć, delektowaliśmy się potrawami przygotowywanymi na bieżąco przez Małgosię. Mogłam też zapoznać się i co ważniejsze – skorzystać z  najnowszych produktów firmy Miele,  w tym np. zrobić wspaniałą kawę z ekspresu 😉
Co zapamiętałam najbardziej ? – pyszną kawę rzecz jasna, „zabawki” Nikona i fantastyczne crumble Małgosi.

Na crumble zapraszam więc dziś – do siebie.
Bardzo proste, szybkie, urzekające poczęstowanych.

Śliwkowo-jabłkowe crumble.

oryginał stąd: http://illucucina.blogspot.com/

1 kg jabłek (szara lub złota reneta albo inne kwaskowe)
0,5 kg śliwek (węgierek poza powidłami nie lubię i szczerze polecam wypróbować inne odmiany)
125 g masła
1,5 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru trzcinowego
1 łyżeczka cynamonu
Ponadto: dodatkowa łyżka lub dwie cukru trzcinowego, 1/2 łyżeczki cynamonu oraz łyżeczka masła (do wysmarowania formy)

Jabłka obrać ze skóry, usunąć gniazda nasienne, sam  miąższ pokroić w niezbyt drobną kostkę.
Śliwki umyć usunąć pestki, przekroić na pół  (dla małych śliwek) lub na ćwiartki – w przypadku większych.
Masło, cynamon, cukier i mąkę zagnieść na kruszonkę (powinna się lekko kleić) – robiłam to w KA na minimalnych obrotach.
Blachę nasmarować masłem (można posypać ciut bułką tartą lub kaszką manną ale to niekoniecznie).
Na blachę wyłożyć jabłka i śliwki – przemieszane ze sobą. Posypać odrobiną cukru trzcinowego – łyżka lub dwie (i cynamonem – pół łyżeczki – oczywiście jeśli ktoś lubi).

Owoce pokryć równo kruszonką.

Blachę włożyć do piekarnika nagrzanego na 180 stopni (bez termoobiegu). Piec do zrumienienia się kruszonki  (około 30 min.), pod koniec sprawdzić czy jabłka są miękkie – najczęściej powiadomi nas o tym urzekający zapach wydostający się z piekarnika.  Jeśli jednak kruszonka jest ślicznie podpieczona, a jabłka (lub śliwki) nadal twarde – należy  zostawić crumble w skręconym piekarniku, aby spokojnie doszło.

Crumble należy koniecznie jeść jeszcze ciepłe, choć można je podawać dla urozmaicenia np. z lodami waniliowymi.

2 thoughts on “Śliwkowo-jabłkowe crumble

  1. Aniu, crumble to super pomysl w chwilach gdy przychodzi ochota na coś odmiennego, gdy znudzily się juz znane ciasta, baby i serniki. A w dodatku 'na cieplo' wiec jak najbardziej pasuje do jesiennej pory.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *