Bananowy torcik

To ciasto królowało na przyjęciach urodzinowych mojego syna. Jako jedyny znany mi tort, było wyjadane do ostatniego okruszka, a mali goście dopominali się o więcej 🙂 Przepis dostałam od Marty, która w zamierzchłych czasach przywiozła ciasto do akademika. Torcik przyrządzałam również z uwagi na alergię synka na białko mleka krowiego, gdyż wykorzystuje się tu masło roślinne/margarynę. Obecnie, popularna „Kasia” zawiera serwatkę. Na sklepowej półce można jednak spokojnie znaleźć margaryny odpowiednie dla bezmlecznych dzieci.

 

Składniki:

  • kostka masła roślinnego (np. Kasia)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 3 galaretki owocowe (np. czerwona- żółta-czerwona, albo: czerwona-żółta-zielona)
  • 1 paczka okrągłych biszkoptów
  • 4 duże niezbyt dojrzałe banany
  • ulubione owoce do dekoracji (np. brzoskwinie lub ananasy z puszki)

Dwie galaretki przygotować od razu w/g przepisu i w osobnych naczyniach (można  je przygotować na nieco mniejszej niż w przepisie ilości wody, aby szybciej tężały). Zostawić do ostudzenia.

Masło utrzeć z cukrem, dodać zmiksowane banany. Na koniec wlać lekko ciepłą galaretkę w kolorze żółtym. Wszystko delikatnie wymieszać. Zakryć folią i wstawić do lodówki (ok. 20 -30 minut) nie dopuszczając do całkowitego stężenia.

Na dnie okrągłej tortownicy ułożyć warstwę namoczonych (np. w czerwonej) galaretce biszkoptów. Uważać, aby biszkoptów zbytnio nie rozmoczyć – czyli nie trzymać za długo w galaretce. Najlepszy efekt daje moczenie biszkoptów po jednym, góra dwóch. Układać je ciasno, starając się zapełnić szczelnie dno tortownicy. Wylać na warstwę biszkoptów tężejącą masę bananową. Ponownie wstawić do lodówki.

Na koniec, udekorować wierzch zastygłej masy ulubionymi owocami i zalać trzecią chłodną galaretką. Wstawić ponownie do lodówki.

Ciasto ma delikatny smak. Rozpływa się w ustach. Syn z nietolerancją mleka pod którego przypomniałam sobie o tym przepisie, zaakceptował torcik bez najmniejszych oporów.

Cóż, dodam tylko że w oryginale istniały 2 warstwy biszkoptów, ale … mi wydawało się to zbyt pracochłonne i torcik zyskał taką, a nie inną formę 😉 niezmienną od lat. Warstwa bananowa najlepiej wygląda z żółtą galaretką. A próbowałam różnych kombinacji – żółta jest chyba idealna  🙂 Bardzo fajnie wygląda na wierzchu galaretka zielona, albo np. niebieska – kosmiczna. Warto więc próbować zmian i znaleźć własny ideał 😉

Co do fotogeniczności – torcik w przekroju może nie jest zbyt urodziwy, ale jego smak niewoli dzieciaki. Zapewniam 🙂

3 thoughts on “Bananowy torcik

Dodaj komentarz