Kompot latem

Czym najlepiej ugasi膰 pragnienie w upalne letnie popo艂udnie?
Jestem zwolenniczk膮 zwyczajnych kompot贸w 馃檪 Tradycja ich picia, si臋ga g艂臋boko do wspomnie艅 z dzieci艅stwa.
Babcia Jadwiga, kt贸ra po wojnie osiad艂a w poniemieckiej cha艂upie na po艂udniu Polski, latem gotowa艂a dla wszystkich domownik贸w gar kompotu. Z tego co akurat by艂o pod r臋k膮. A ch臋tni byli. Przy zbiorach, w upalnym s艂o艅cu, lekko kwaskowy kompot doskonale gasi艂 pragnienie. Zrobiony na krystalicznie czystej wodzie z w艂asnej studni. T膮 wod臋 te偶 pami臋tam, gdy si臋 jej nabiera艂o do wiadra – by艂a lodowato zimna. I cudowna w smaku. Woda oligoce艅ska nabierana w warszawskich studzienkach jako艣 daleko odbiega od tamtego idea艂u 馃槈

Po 艢.P. babci zosta艂o mi chyba to, 偶e kompoty latem robi臋 napr臋dce i z tego co mam akurat pod r臋k膮.

Ot, chocia偶by wczoraj – 5 艣liwek, jedno kwaskowate jab艂ko, 3 niepe艂ne 艂y偶ki cukry i p贸艂tora litra wody oligoce艅skiej. Wod臋 zagotowa膰, do wrz膮tku wrzuci膰 po艂贸wki 艣liwek oraz obrane i pokrojone na cz膮stki jab艂ko. Dos艂odzi膰 cukrem, gotowa膰 pod przykryciem ok 5 minut. Pozostawi膰 pod przykryciem do ostygni臋cia.

One thought on “Kompot latem

  1. Fakt, kompot to tez moje wspomnienie z dziecinstwa 馃檪 Mama, babcia, ciocie, wszyscy gotowali i serwowali kompoty. Uwielbialam truskawkowe i wisniowe.
    Ten Twoj dzisiejszy ma cudny kolor!

    Pozdrawiam serdecznie 馃檪

Dodaj komentarz

Tw贸j adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola s膮 oznaczone *